Zwrot z inwestycji w marketing regionalny
Wiele mniejszych sieci handlowych przepala budżet na działania, które nie przynoszą mierzalnych efektów. Spójrzmy na liczby bez owijania w bawełnę i policzmy, czy papierowa gazetka jeszcze ma sens przy obecnych cenach druku.
Gazetka papierowa kontra reklama w sieci
W Thefoodtrade analizowaliśmy dane z 47 lokalnych sklepów, które zdecydowały się na ograniczenie nakładu gazetek o 31%. Okazało się, że spadek sprzedaży produktów promowanych był znikomy, a oszczędności na samym druku pozwoliły przekierować 2 400 PLN miesięcznie na precyzyjne reklamy w mediach społecznościowych. To konkretny pieniądz, który wcześniej po prostu znikał w skrzynkach pocztowych mieszkańców.
Kluczem do sukcesu nie jest całkowita rezygnacja z papieru, lecz zrozumienie, kto go czyta. W segmencie klientów 46 gazetka nadal buduje zaufanie, ale dla osób w wieku 30-40 lat jest zbędnym śmieciem. Nasza analiza pokazuje, że 23% klientów w tej grupie wiekowej nigdy nie bierze gazetki ze stojaka, nawet jeśli oferta jest dla nich atrakcyjna.

Jak liczyć koszt dotarcia (CPM) w jednym mieście?
Zrobimy to konkretnie. Jeśli drukujesz 5 000 egzemplarzy gazetki, Twój koszt dotarcia do jednego gospodarstwa domowego wynosi średnio 1,42 PLN. W porównaniu, dobrze ustawiona kampania lokalna w social media, skierowana na 3-kilometrowy promień wokół sklepu, kosztuje około 0,18 PLN za wyświetlenie oferty osobie, która realnie robi zakupy w Twojej okolicy.
To po prostu działa. W Q2 2024 roku pomogliśmy sieci z Radomia zmniejszyć wydatki na marketing o 17%, przy jednoczesnym wzroście liczby paragonów o 8%. Liczby nie kłamią: optymalizacja kanałów dotarcia jest ważniejsza niż wielkość budżetu. Nie musisz wydawać więcej, musisz wydawać tam, gdzie Twój klient spędza czas.
Liczby nie kłamią: optymalizacja kanałów dotarcia jest ważniejsza niż wielkość budżetu.
Pułapka ofert specjalnych
Częstym błędem jest promowanie produktów z niską marżą, aby tylko ściągnąć tłumy. W Thefoodtrade często odradzamy takie rozwiązania, bo generują ruch, ale nie zysk. Zamiast tego, wdrożyliśmy w 12 punktach handlowych strategię 'koszyka komplementarnego'. Zamiast dawać rabat na sam chleb, promowaliśmy zestaw z lokalnym twarogiem.
Efekt był widoczny po 4 tygodniach testów. Marża na paragonie wzrosła o 4,2%, a czas spędzony przez klienta w sklepie wydłużył się o 3 minuty. To dowód na to, że mądre zarządzanie asortymentem w gazetce jest skuteczniejsze niż agresywne obniżki cenowe, które tylko niszczą rentowność sieci.
Wnioski dla właściciela sieci
Zanim wydasz kolejne pieniądze na marketing, sprawdź bazę swoich klientów. Czy wiesz, ilu z nich wróciło w ciągu ostatnich 6 miesięcy? W 83 sklepach, z którymi pracowaliśmy w ubiegłym roku, retencja klientów była kluczowym wskaźnikiem, który decydował o powodzeniu promocji. Jeśli nie mierzysz tego wskaźnika, działasz na oślep.
Zacznij od prostych kroków. Wybierz 3 produkty, które najlepiej się rotują, i sprawdź, jak reaguje na nie klient w zależności od kanału promocji. Pamiętaj, że w biznesie handlowym nie chodzi o to, by mieć najładniejszą reklamę, tylko taką, która przekłada się na konkretny zysk w kasie fiskalnej.
W biznesie handlowym nie chodzi o to, by mieć najładniejszą reklamę, tylko taką, która przekłada się na zysk.


